Dlaczego… ?
Swój pierwszy post na wordpress.com zacznę od wyjaśnienia Mateuszowi pewnej sprawy.
Chciałem jeszcze napisać jedną rzecz. Zastanawia mnie co sprawiło, że przy całej Waszej (a może tylko Karolowej) niechęci do mieszkania ze sobą przed ślubem, postanawiacie złamać tą zasadę. I to nie tyle ze ślubem w jakiejś dalszej perspektywie, ale właściwie na miesiąc przed wyznaczonym celem… Nie zrozum mnie źle, jak wiesz, nie mam nic przeciwko mieszkaniu ze sobą przed ślubem, jeśli nie chcesz się sprawdzać, a wiesz, że i tak spędzicie ze sobą życie. Tylko z tego, co mi się zdawało, Wy macie coś przeciwko temu (Pawlukiewicz, te sprawy…). Więc w zasadzie trochę mnie dziwi, że wymiękliście na miesiąc przed końcem :).
Odpowiedz jest prosta: bo sytuacja się diametralnie zmieniła.
